Pilates Reformer & Tower Workshop
Michael King & Malcolm Muirhead
A Comprehensive Pilates Equipment Immersion
21-22 listopada 2026, Warszawa
Zapisz sięWarsztat w kameralnej grupie. Liczba miejsc jest ograniczona – zarezerwuj swoje miejsce już dziś.
Brak produktów na liście życzeń.
Historia Debory Kolwey pokazuje, że droga do zostania doświadczoną nauczycielką Pilatesu nie zawsze zaczyna się od jasno określonego planu. W jej przypadku jogę, a następnie taniec, można było uznać za jej pierwsze języki ruchu, które przez wiele lat pozostawały ważnymi punktami odniesienia. Podczas studiów w Nowym Jorku codziennie uczęszczała na zajęcia taneczne, nie zdając sobie sprawy, że niektóre z poznawanych wówczas sposobów pracy z ciałem były ściśle związane z tym, co później odkryje w Pilatesie. Na początku lat 80. Debora przeprowadziła się do Boulder w Kolorado, po tym jak została zaproszona do dołączenia do działającego tam zespołu tanecznego. Ponieważ praca zawodowej tancerki nie zapewniała jej stabilnego źródła dochodu, obok kariery tanecznej zaczęła prowadzić zajęcia aerobiku w klubie fitness. To właśnie tam, w 1985 roku, dostrzegła możliwość formalnego szkolenia w Metodzie Pilatesa. Właściciel klubu był wieloletnim przyjacielem Stephana Frease’a, właściciela „Stephan Studio” w Beverly Hills w Kalifornii. Debora przekonała go, aby przyjął ją na praktykę; po zaledwie miesięcznym intensywnym szkoleniu w klubie powstało pierwsze studio Pilatesu w Boulder. Szybko jednak zdała sobie sprawę, że poznanie podstawowego repertuaru ćwiczeń na Reformerze nie wystarczy, aby naprawdę zrozumieć Pilates.

Wkrótce sytuacja zawodowa Debory znacząco się zmieniła. Kiedy klub zdecydował się sprzedać część swoich Reformerów, poprosiła matkę o pomoc i kupiła dwa urządzenia, które zabrała do domu. Niedługo później straciła pracę w klubie. Zamiast zrezygnować z nauczania, zaczęła pracować z własnymi klientami w domowym studio. Ważnym momentem zwrotnym było odkrycie książki The Pilates Method of Physical and Mental Conditioning. Pokazała jej ona, że metoda jest znacznie bardziej rozbudowana, niż początkowo sądziła. Zaczęła zgłębiać jej historię, pracę na macie oraz nauczycieli związanych z nowojorską społecznością Pilatesu, co w naturalny sposób prowadziło ją do kolejnych pytań i głębszej nauki. Początki były skromne, ale w tym czasie Pilates stopniowo przestał być dodatkowym zajęciem obok tańca i zaczął stawać się głównym kierunkiem jej rozwoju zawodowego. Od samego początku Debora była również świadoma, że potrzebuje dalszej edukacji. Jesienią 1985 roku wyjechała do Nowego Jorku, gdzie spędziła tydzień w studio Romany Kryzanowskiej. To doświadczenie otworzyło kolejny rozdział w jej edukacji. Zaczęła odwiedzać różne studia, obserwować nauczycieli i poznawać różne podejścia do metody.

Praca z Eve stopniowo zmieniała sposób, w jaki Debora rozumiała rolę nauczyciela. Zrewolucjonizowała również sposób, w jaki Debora podchodziła do własnej praktyki. Podczas wspólnych sesji obserwowała zajęcia, analizowała poszczególne przypadki i nieustannie pytała, dlaczego Eve wybrała konkretne rozwiązanie. Wiele godzin spędzała również na samodzielnej pracy i odkrywaniu. Kiedy Debora zaczęła samodzielnie pracować z niektórymi klientami Eve, nie mogła już polegać wyłącznie na zapamiętanych sekwencjach ćwiczeń. Musiała nauczyć się obserwować ciało, zauważać sposób, w jaki przepływa przez nie oddech, oraz rozpoznawać, gdzie ruch odbywa się swobodnie, a gdzie jest ograniczony. Jedno z najważniejszych zdań, które zapamiętała od Eve, brzmiało: „Nie uczymy ćwiczeń, uczymy koncepcji.” Na początku Debora nie rozumiała w pełni, co to oznacza, ponieważ Pilates opiera się na określonym repertuarze. Z czasem zaczęła jednak dostrzegać, że ćwiczenie może być jedynie narzędziem do rozwijania czegoś znacznie ważniejszego – lepszego oddechu, równowagi, swobody ruchu, koordynacji czy większej świadomości ciała. Jeśli dana osoba nie była w stanie wykonać konkretnego ćwiczenia, rolą nauczyciela było znalezienie innego sposobu pracy nad podobnym celem. W obliczu trudności, bólu lub frustracji ich mantrą było: „zawsze jest coś, co możesz zrobić”.
Praca z Eve stopniowo zmieniała sposób, w jaki Debora rozumiała rolę nauczyciela. Zrewolucjonizowała również sposób, w jaki Debora podchodziła do własnej praktyki. Podczas wspólnych sesji obserwowała zajęcia, analizowała poszczególne przypadki i nieustannie pytała, dlaczego Eve wybrała konkretne rozwiązanie. Wiele godzin spędzała również na samodzielnej pracy i odkrywaniu. Kiedy Debora zaczęła samodzielnie pracować z niektórymi klientami Eve, nie mogła już polegać wyłącznie na zapamiętanych sekwencjach ćwiczeń. Musiała nauczyć się obserwować ciało, zauważać sposób, w jaki przepływa przez nie oddech, oraz rozpoznawać, gdzie ruch odbywa się swobodnie, a gdzie jest ograniczony. Jedno z najważniejszych zdań, które zapamiętała od Eve, brzmiało: „Nie uczymy ćwiczeń, uczymy koncepcji.” Na początku Debora nie rozumiała w pełni, co to oznacza, ponieważ Pilates opiera się na określonym repertuarze. Z czasem zaczęła jednak dostrzegać, że ćwiczenie może być jedynie narzędziem do rozwijania czegoś znacznie ważniejszego – lepszego oddechu, równowagi, swobody ruchu, koordynacji czy większej świadomości ciała. Jeśli dana osoba nie była w stanie wykonać konkretnego ćwiczenia, rolą nauczyciela było znalezienie innego sposobu pracy nad podobnym celem. W obliczu trudności, bólu lub frustracji ich mantrą było: „zawsze jest coś, co możesz zrobić”.
To podejście szczególnie silnie wpłynęło na sposób, w jaki Debora zaczęła pracować z osobami doświadczającymi bólu lub ograniczeń ruchowych. Eve podkreślała, że ból często może prowadzić do sztywności i napięcia ochronnego, które z kolei ograniczają swobodę ruchu. Ponieważ to właśnie ruch leczy i poprawia krążenie w tkankach, zamiast kierować całą uwagę na jeden bolesny obszar, szukała ruchu tam, gdzie był on nadal dostępny, a następnie stopniowo pracowała nad przywróceniem poczucia bezpieczeństwa i swobody w całym ciele. Dla Debory stało się to początkiem jeszcze szerszego rozumienia Pilatesu. Zdała sobie sprawę, że doświadczenia związane z ruchem mogą wpływać nie tylko na fizyczne możliwości człowieka, ale również na jego przekonania dotyczące własnego ciała. Jeśli ktoś wierzy, że dany ruch zawsze będzie powodował ból, możliwość wykonania tego ruchu w innych okolicznościach, z odpowiednim wsparciem i bez dyskomfortu, może podważyć to przekonanie. Dlatego jej praca stopniowo wyszła poza samo doskonalenie techniki. Stała się również pomaganiem ludziom w rozwijaniu większego zaufania do własnego ciała.

Wiele lat później nauczanie Eve nabrało dla Debory jeszcze bardziej osobistego znaczenia. Po przejściu podwójnej mastektomii znalazła się w sytuacji, w której nawet proste ruchy były trudne, a jej ciało potrzebowało czasu, aby odzyskać wcześniejsze możliwości. Podczas rekonwalescencji wróciła do zasad, które przez lata stosowała w pracy z innymi. Zamiast zmuszać ciało do wykonania ruchu, zaczynała od oddechu, wizualizacji, łagodnego ruchu i akceptacji swoich aktualnych ograniczeń. To doświadczenie pozwoliło jej spojrzeć na swoją pracę z innej perspektywy. Wcześniej wspierała osoby, które potrzebowały innego rodzaju podejścia, ale teraz sama doświadczała tej relacji z drugiej strony. Jak wspomina, zrozumienie, jak to jest stracić swobodę ruchu i stopniowo ją odzyskiwać, jeszcze bardziej pogłębiło jej podejście do nauczania.
Z czasem Pilates stał się głównym obszarem zawodowego życia Debory. W 1991 roku, po samodzielnej pracy w różnych środowiskach związanych z nauczaniem, Debora poznała Amy Alpers i Rachel Segel, siostry, które niedawno przeprowadziły się do Boulder i otworzyły studio Pilatesu, w którym nauczały pracy swojej mentorki, Romany Kryzanowskiej. Debora rozpoczęła współpracę z siostrami w 1991 roku i w następnym roku przeszła pełne kompleksowe szkolenie nauczycieli Pilatesu, które Romana wprowadziła w The Pilates Center of Boulder. W 1999 roku została Licensed Teacher Trainer i od tego czasu naucza lokalnie oraz na arenie międzynarodowej.
Po śmierci Eve Gentry Debora i Michelle Larsson wspólnie stworzyły pierwsze warsztaty Core Dynamics, aby kontynuować nauczanie podejścia Eve i przekazywać dalej jej dziedzictwo.
Debora przypisuje swoją długą i bogatą karierę szczęśliwemu momentowi, w którym wkroczyła w świat Pilatesu. Miała możliwość uczyć się od wielu nauczycieli pierwszego pokolenia i ich uczniów w czasach, gdy ludzie byli znacznie mniej powściągliwi i chętnie dzielili się swoją wiedzą oraz pasją z osobami, które były autentycznie zainteresowane i wykazywały potencjał, by zostać przyszłymi nauczycielami.
Być może najlepiej podsumowuje jej wieloletnią pracę następujące stwierdzenie: dobry nauczyciel powinien nie tylko wiedzieć, jakiego ćwiczenia uczyć, ale przede wszystkim rozumieć, dlaczego wybiera je dla tej konkretnej osoby w tym konkretnym momencie. (Inne słynne powiedzenie Eve Gentry brzmi: „Jesteś nauczycielem czy taśmociągiem?”). Należy posiadać sporą dozę pokory, nieskończoną ciekawość i miłość do tej drogi.
Źródło: materiały oraz wywiad z Deborą Kolwey opublikowany przez Pilates Style Magazine
Pilates Reformer & Tower Workshop
A Comprehensive Pilates Equipment Immersion
21-22 listopada 2026, Warszawa
Zapisz sięWarsztat w kameralnej grupie. Liczba miejsc jest ograniczona – zarezerwuj swoje miejsce już dziś.